Oren Lavie - Her Morning Elegance
Player video w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (7)
ładny kwiat w wazonie
kapeć przy kominku
wiolonczela leżąca w swoim futerale
I wkrótce jest u podnóża schodów
jej poranna elegancja, którą nosi
dźwięk wody budzi jej sen obłokiem pary
a ona wsypuje marzenia do filiżanki
dosładza łyżeczką cukru
I walczy o swoje życie kiedy zakłada płaszcz
I walczy o swoje życie w pociągu
Patrzy na deszcz jak pada
I walczy o swoje życie gdy chodzi po sklepie
z myślą ktorą złapała na nić
płaci za chleb i idzie...
nikt nie wie gdzie.
Słońce chylące się ku zachodowi od kilku dni
Zimowa melodia, którą ona gra
Grzmot skłania ją do rozmyślań
Słyszy hałas za bramą
Może to gołąb z wiadomością
Może ktoś obcy kogo mogłaby pokochać
I walczy o swoje życie kiedy zakłada płaszcz
I walczy o swoje życie w pociągu
Patrzy na deszcz jak pada
I walczy o swoje życie gdy chodzi po sklepie
z myślą ktorą złapała na nić
płaci za chleb i idzie...
nikt nie wie gdzie.
I walczy o swoje życie kiedy zakłada płaszcz
I walczy o swoje życie w pociągu
Patrzy na deszcz jak pada
I walczy o swoje życie gdy chodzi po sklepie
Gdzie ludzie są przyjemnie inni
I przeliczając resztę gdy idzie...
nikt nie wie gdzie.
A pretty flower in a vase
A slipper by the fireplace
A cello lying in its case
Soon she's down the stairs
Her morning elegance she wears
The sound of water makes her dream
Awoken by a cloud of steam
She pours a daydream in a cup
A spoon of sugar sweetens up
And She fights for her life
As she puts on her coat
And she fights for her life on the train
She looks at the rain
As it pours
And she fights for her life
As she goes in a store
With a thought she has caught
By a thread
She pays for the bread
And She goes...
Nobody knows
Sun been down for days
A winter melody she plays
The thunder makes her contemplate
She hears a noise behind the gate
Perhaps a letter with a dove
Perhaps a stranger she could love
And She fights for her life
As she puts on her coat
And she fights for her life on the train
She looks at the rain
As it pours
And she fights for her life
As she goes in a store
With a thought she has caught
By a thread
She pays for the bread
And She goes...
Nobody knows
And She fights for her life
As she puts on her coat
And she fights for her life on the train
She looks at the rain
As it pours
And she fights for her life
Where people are pleasently strange
And counting the change
And She goes...
Nobody knows